Żołnierz gen. Andersa

       Piotr Ludkowski urodził się 25.06.1916 roku w Jadownikach jako jeden z czworga dzieci Jana i Weroniki Ludkowskich. Swoją edukację rozpoczął w Szkole Podstawowej w Jadownikach. Następnie uczęszczał do Liceum w Bochni, gdzie figurował jako jeden z najlepszych uczniów. Wyróżniał się nieprzeciętną wiedzą, a także kondycją sportową. Mimo iż czasy były trudne, rodzinie powodziło się dobrze. Mama Weronika zajmowała się gospodarstwem i dziećmi. Ojciec zaś, pracował na kolei. Piotr, jako najstarszy syn, pomagał matce w opiece nad młodszym rodzeństwem, a także w pracach na roli. Po zaginięciu ojca musiał przejąć obowiązki głowy rodziny. Pewnego razu podjął decyzję o odszukaniu go. Ślady doprowadziły go aż na Kresy Wschodnie, gdzie przybył w czasie zawieruchy wrześniowej w 1939 roku. Tu ślad po ojcu się urywa. Piotr został aresztowany przez Rosjan i przydzielony do pracy w sowieckich lagrach. Po ucieczce z więzienia jego szlak tułaczy wiedzie go do Kazachstanu, gdzie dowiedział się o tworzeniu polskich jednostek. Chory i wycieńczony wędrówką przez Iran, Irak, Syrię, Palestynę trafia do Egiptu.
       Już jako podchorąży 18.P.P. Lwowskiego Batalionu Strzelców II-go Korpusu dowodzonego przez gen. Sulika został wysłany na front włoski. Piotr znalazł się wśród młodych, dobrze wyposażonych i wyszkolonych żołnierzy. Jak mówił: ,,Rwaliśmy się do waliki, chcieliśmy bić Niemców”. Wspominał: ,,Chodziłem na rozpoznanie, podczas którego dochodziło do potyczek z patrolami niemieckimi. Wreszcie nadszedł rozkaz wymarszu”. Ruszyli na Monte Cassino. Los sprawił, że Piotr znalazł się w grupie żołnierzy skierowanych do natarci na jednym z najtrudniejszych odcinków płaskowyżu: ,,Widmo”. W nocy z 11 na 12 maja 1944 roku trwały ciężkie walki. Teren był niezwykle trudny. Góry, skały, zapory druciane, miny. Mówił: ,,Walczyliśmy z Niemcami prawie o każdy bunkier. Strzelaliśmy z biodra, najbliżej przeciwnika. Na moich oczach ginęli koledzy, przyjaciele”. 17 maja ,,Widmo” zostało opanowane. Wkrótce przejęto wzgórza 593, 569, 575 oraz San Angelo. Ludkowski już jako podchorąży wraz ze swoim oddziałem wsławił się brawurowym atakiem na Piedimonte, gdzie został ranny. Brał udział w innych bitwach II-go Korpusu we Włoszech, za co został awansowany do stopnia porucznika, a następnie kapitana. Za męstwo i odwagę został odznaczony Orderem Wojennym Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Monte Cassino oraz wieloma innymi polskimi i alianckimi odznaczeniami.
       Po zakończeniu II wojny światowej nie mógł wrócić do Polski. Zamieszkał w Anglii, a następnie w Kanadzie, gdzie zawarł związek małżeński. Miał dwie córki. Zmarł 2 maja 1978 roku w Toronto. Pochowany został z wojskowymi honorami 5 maja na cmentarzu w Park Lawn w Toronto.

Weronika Mila Klasa 3G